Zamieć
Zamieć

ARCHIWUM 2014

25 stycznia 2014 roku, w jedyny śnieżny i bardzo mroźny weekend w Beskidach – wystartowała Pierwsza Edycja Zawodów ZAMIEĆ – 24h na Skrzyczne.
Było lodowato, ciężko i bardzo pięknie…. Cieszcie się wspólnie z nami wspomnieniami z tamtego weekendu :)
*************************************************************

 

 

ZAMIEĆ 2014  – Pierwszą edycję, pierwszego w Polsce zimowego

24-godzinnego ultramaratonu na Skrzyczne - uważamy za szczęśliwie zakończoną i bardzo udaną !!!!

 

 

**************************************************
W sobotę 25 Stycznia z Bazy w Amfiteatrze w Szczyrku, punktualnie o godz.13.00 wystartowało 28 Zawodników Indywidualnych  i 10 dwuosobowych Zespołów. Zawodnicy mieli pokonać jak największą ilość pętli (Baza-Skrzyczne-Baza) w jak najkrótszym czasie. Miała być ZAMIEĆ i faktycznie była…… Dziś gdy za oknami +10 aż trudno uwierzyć, że zaledwie tydzień temu temperatura odczuwalna na Skrzycznym wynosiła -25℃ Dopisał śnieg i siarczysty mróz – zamówione tylko na ten „zamieciowy” weekend. Trasa była niezwykle trudna i wymagająca a świeży puch i lód dodawały nie lada wrażeń.

Zimowy krajobraz Beskidów zapierał dech w piersiach i dodawał skrzydeł. A mimo to, pętla która liczyła „zaledwie” 14km – przy skrajnie trudnych warunkach atmosferycznych – najlepszym zajmowała prawie 2h.

 

 

Taktyka Zawodników była bardzo różna Zespoły męskie zdecydowały się biegać bez przerwy „na zmianę” jak w sztafecie. W czasie gdy jeden pokonywał pętle, drugi miał czas na odpoczynek i regenerację. Gdy tymczasem Panie zdecydowały się pokonywać wszystkie pętle razem, z kilkugodzinną przerwą na zasłużony sen.

 

Wśród Zawodników Indywidualnych zacięta walka trwała do końca. Od samego początku Tomasz Barszcz  i Kamil Klich, szli łeb w łeb. Pętla, krótki odpoczynek, coś na ruszt i w drogę. Bez specjalnych ceregieli i rozczulania się nad sobą. Byle szybciej byle więcej byle wcześniej…

 

Ostatecznie Zwycięzcą Biegu w kategorii Mężczyzn okazał się Kamil Klich z depczącym mu po piętach Dawidem Studenckim na miejscu drugim. Obaj Panowie pokonali 8 okrążeń na dystansie 112km z półgodzinną różnicą. Dzielnie walczący Tomek Barszcz, po złapanej kontuzji zmuszony był wycofać się z rywalizacji po 6 okrążeniu.

 

 

Wśród Kobiet najlepsza okazała się Aleksandra Różankowska (na pozycji 10 w Klasyfikacji Open), która bez zbędnej przerwy na sen wybiegała 6 okrążeń na dystansie 84km. Druga wśród Pań – Ania Jaworska, z nieco dłuższym niż planowała suszeniem ubrania zalanego wodą z pękniętego bukłaka – zrobiła 4 okrążenia (56km).

 

Wśród Zespołów jako pierwsze i ostatnie (bo jedyne wśród zespołów damskich) na metę dotarłyMaratonki Grajewo Aneta Sakowska i Agata Wieruszewska – zaliczając wspólnie 4 pętle. Wśród Panów bezkonkurencyjny okazał się zespół Sport-Klinika Team. Adam Prończyk i Maciej Biały – wybiegali drużynowo aż 9 okrążeń!

 

 

 

 

 

Zawodnicy zgodnie twierdzą, że wyjście na Skrzyczne do łatwych nie należało ale zdecydowanie trudniejszy okazał się zbieg. Oblodzona trasa sprawiła, że niejeden z nich zobaczył orła cień… Na szczęście obeszło się bez większych obrażeń.

 

Małe imprezy mają to do siebie, że po kilku godzinach już wszyscy się znają a po 24 – już trudno będzie o nich zapomnieć… Wiemy, że Mateusz nabawił się zapalenia spojówek, Grzegorz prawie odmroził sobie palec a Robert czyniąc niemałe poruszenie wśród Pań, przy -10C wbiegł na Mete z gołym torsem!

 

 

Adam połamał na trasie kije a Ania dygocząc jak osika w przemoczonych ciuchach otrzymała silne wsparcie od Kolegów – w postaci kalesonów :) Legendarny Edek Dudek swym uczestnictwem dał nam swoje błogosławieństwo a spóźniony Pan z Łodzi, który okazał się być Sławkiem z Warszawy – porcję fantastycznych zdjęć z trasy.

 

 

Foto-techniczna ekipa wsparcia, poza konkursem pokonywała kolejne pętle z uśmiechem na twarzy i soplami lodu na rzęsach. To właśnie Eli i Łukaszowi zawdzięczamy rewelacyjną Galerię zdjęć z trasy.

 

Mimo, że to początek sezonu – nasi Ultra Maratończycy byli doskonale przygotowani i wzajemnie dopingowali się do zaliczania kolejnych pętli. Jesteśmy przekonani, że na długo zapamiętają te szczególne 24h w swoim życiu :)

 

….. Bo na góry wchodzi się nie po to by zdobywać kolejne szczyty Ale po to by pokonywać własne słabości

 

Wszystkim, którzy podjęli wyzwanie - Serdecznie GRATULUJEMY !!!

 

 

 zdj. Sławomir Markus

********************************************************************

 

 
 
 
 
Oto mapka dojazdu do Biura Zawodów

 

 

 

 

 

Pewne pytania od Was się powtarzają w związku z tym oto garść odpowiedzi na te najbardziej nurtujące: 1. Zdecydowaliśmy, że zawody odbędą się bez względu na ilość uczestników. 2. Nie czekajcie z wpłatą na maila potwierdzającego – usuniemy to z regulaminu. 3. Opłata startowa

 

**************************************************************************

 

Życzymy Wam by horyzont zawsze piękniał górzystymi grzebieniami a sił starczało by go wreszcie doścignąć.

 

Gorące życzenia od zimnej ekipy ZAMIECI!!

 

 

 

 

NEWSLETTER

Zapisz się, a będziesz otrzymywać najnowsze informacje o nowych zawodach i wynikach oraz najnowsze aktualności
© Copyright 2015 TEAM 2008
All Rights Reserved.
Wykonanie serwisu: RevolWEB